Centrum Naturalnego Rodzicielstwa ROZKWIT

tel. kom.: +48 502 375 088

Aktualności

Poród naturalny / Ina May Gaskin

Książka jak prawdziwy balsam dla duszy. Od pierwszych zdań kołatało się we mnie tęskne pytanie: Dlaczego ośrodek porodowy The Farm nie może powstać w Polsce?! Każda strona przynosiła zdania, myśli, które chciałam zaznaczyć, przepisać, wchłonąć niejako – taką mądrością tchnie ta lektura. Aż trudno pisać coś od siebie, bo zdaje się, że autorka napisała o porodzie naturalnym dosłownie wszystko, co napisać należało.

Zobaczcie np. takie perełki:

„Gdy zaczęłam pracować jako położna, dałam sobie przyzwolenie na zmianę terminologii związanej z porodem. Chciałam, aby język umacniał kobiety i pomagał im radzić sobie z bólem. (…) Język warunkuje nasze reakcje na fizyczny/emocjonalny/duchowy proces, jakim jest poród. Zamiast słowa skurcz zaczęłam używać słowa przypływ. Stwierdziłam, że nie ma sensu używać słowa skurcz, które sugeruje napięcie i twarde mięśnie, podczas gdy pomyślny poród polega na rozszerzeniu się szyjki macicy.”

„Poczułam skurcze i ogromne fale przepływającej energii. Wyobraziłam sobie swoją joni jako ogromną, otwartą jaskinię pod powierzchnią oceanu, oraz wpływające i wypływające ogromne, wzbierające fale. Gdy fala wpływała do jaskini, wzmagały się skurcze, potęgowały, wypełniały mnie, osiągając punkt szczytowy, po czym łagodnie słabły. Poddawałam się wielkim, oceanicznym, wszechogarniającym falom. To było rozkoszne – orgazmiczne i orzeźwiające. Mój mąż leżał ze mną i przez jakiś czas razem doświadczaliśmy tych wspaniałych pływów.”

„Wyobraź sobie kwitnący kwiat. (…) Gdy kwiat kwitnie, wypycha dziecko. (…) Spodobał mi się ten obraz, bardzo mi pomógł. Od tamtej chwili, nawet w trakcie silnych skurczów, przywoływałam go – wielki, piękny, otwierający się kwiat i wychodzące z niego dziecko.”

„Przypływy przypominały ujeżdżanie ogromnej, oceanicznej fali. (…) Fale uderzały o granitowe wybrzeże mojego ciała. Musiałam się im poddać. Nie miałam wyboru. Byłam poza umysłem.”

Ina May Gaskin opowiada o „prawdziwych umiejętnościach kobiecego ciała, zachowaniach, które wykraczają poza powszechne, medyczne rozumienie kobiecych ciał i porodu.” Zapewnia: ”Kobiece ciała wciąż działają. Poród może być ekstatyczny, niesamowicie wzmacniającym doświadczeniem. (…) Celem tej książki jest ukierunkowanie cię na najlepsze, dostępne obecnie informacje dotyczące prawdziwych zdolności kobiety w trakcie porodu i pokazanie, jak można je połączyć z najbardziej skuteczną, współczesną technologią z zakresu położnictwa. Chciałabym cię zachęcić i poinformować.”

Zachwyt, zachwyt i jeszcze raz zachwyt zapierający dech w piersiach. Pochylam się nisko przed taką literaturą.

Prawdziwy balsam dla duszy – lektura obowiązkowa